ŁKS Łódź tuż przed finiszem sezonu złapał bardzo wysoką formę. Podopieczni Grzegorza Szoki w ostatnich tygodniach są w gazie, a gra w barażach wydaje się już niemal przesądzona. Co więcej, można odnieść wrażenie, że to właśnie Łodzianie są obecnie faworytem do awansu jako trzeci zespół z Betclic 1. Ligi. Jaką przemianę w trakcie sezonu przeszedł ŁKS i czy faktycznie jest faworytem do awansu po barażach?
Grzegorz Szoka ratuje sezon ŁKS-owi
ŁKS w tym sezonie miał momenty, w których bardzo mocno dołował swoją grą. Szczególnie runda jesienna była wyjątkowo nieudana, ponieważ zespół zakończył ją dopiero na 11. miejscu. Taki stan rzeczy z pewnością nie podobał się ani właścicielom, ani tym bardziej kibicom klubu. ŁKS był wtedy drużyną, która kompletnie nie potrafiła odnaleźć się na boisku. Większość piłkarzy znajdowała się w wyraźnym dołku formy. Ambicje klubu sięgały PKO Ekstraklasy, tymczasem zaczynało wyglądać na to, że problemem może być nawet sam awans do baraży. 11 listopada zwolniony został Szymon Grabowski, który przychodził do Łodzi z misją budowy zespołu na lata oraz wywalczenia awansu. W jego miejsce zatrudniono Grzegorza Szokę, kojarzonego głównie ze świetnej pracy w Zniczu Pruszków.
Tę dobrą pracę przeniósł również do ŁKS-u. Łodzianie od momentu rozpoczęcia pracy przez 39-letniego szkoleniowca są trzecią najlepiej punktującą drużyną w całej lidze. Pod tym względem ustępują jedynie Śląskowi oraz Wieczystej. Warto jednak zaznaczyć, że zimowe okienko transferowe w Łodzi nie było tak obfite jak w tych dwóch klubach. W klubie skupiono się przede wszystkim na wydobyciu potencjału z zawodników już znajdujących się w kadrze i ta wizja zdecydowanie się sprawdza. „Rycerze Wiosny” zdążyli w tym roku zanotować serię sześciu meczów ligowych z rzędu bez porażki. Dobra passa zakończyła się dopiero w spotkaniu z GKS-em Tychy, ale mimo tej porażki ŁKS nie obniżył swojego poziomu. W kolejnych trzech spotkaniach zdobył siedem punktów, co tylko potwierdza bardzo dobrą dyspozycję zespołu.
Zmiana na stanowisku pierwszego trenera była ryzykowna, ale bardzo się opłaciła. ŁKS pod wodzą trenera Szoki jest jedną z najgroźniejszych drużyn w całej lidze i niemal pewne wydaje się, że zagra w barażach. Dwa ostatnie mecze będą kluczowe w kontekście pozycji, z której Łodzianie przystąpią do baraży. Wciąż realne pozostaje 3. miejsce, które daje ogromną przewagę w postaci rozgrywania spotkań na własnym stadionie.
Czy ŁKS awansuje do Ekstraklasy? 👀
Grzegorz Szoka 🗣️ W kluczowym momencie sezonu jesteśmy na drodze do Ekstraklasy i nie obawiamy się tego mówić. pic.twitter.com/u3RPdfF2vP
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) May 12, 2026
ŁKS faktycznie jest faworytem baraży?
ŁKS nie ma jeszcze pewnego udziału w barażach. Tabela Betclic 1. Ligi jest jednak na tyle spłaszczona, że nawet drobne potknięcie może okazać się bardzo bolesne. Przed Łodzianami pozostały jeszcze dwa ligowe spotkania – z Puszczą Niepołomice oraz Górnikiem Łęczna. Jeśli ŁKS chce realnie zwiększyć swoje szanse w barażach, musi wygrać oba mecze. Wtedy znacząco wzrosną szanse na zajęcie 3. miejsca, które daje sporą przewagę nad pozostałymi rywalami.
Rozgrywanie potencjalnych spotkań barażowych u siebie byłoby dla ŁKS-u ogromnym atutem. Tym bardziej że Łodzianie na własnym stadionie prezentują się bardzo dobrze i pod tym względem są piątą najlepszą drużyną w lidze. Jeśli do tego utrzymają obecną, wysoką formę, kwestia awansu do PKO Ekstraklasy może mocno przechylić się na stronę Łódzkiego Klubu Sportowego. Nie można jednak z pełnym przekonaniem stwierdzić, że ŁKS na pewno awansuje. Poziom rywalizacji w tym sezonie jest bardzo wysoki. W dobrej dyspozycji znajduje się również Ruch Chorzów i to właśnie w nim należy upatrywać największego rywala Łodzian w walce o awans.
Inne drużyny, takie jak Polonia Warszawa, również mogą sprawić niespodziankę. ŁKS ma mocne argumenty, by ostatecznie znaleźć się w gronie trzech drużyn walczących o awans, jednak na boisku z pewnością nie będzie łatwo. Kadra prezentuje się solidnie, a sam trener zyskał w ostatnich miesiącach bardzo duże uznanie. Kluczowe dla klubu będzie zdobycie jak największej liczby punktów w końcówce sezonu i zapewnienie sobie możliwie najwyższego miejsca w tabeli.
Kolektyw, którego brakowało jesienią
Problem ŁKS-u jesienią polegał na tym, że bardzo szybko oczekiwano wyników po dużej rewolucji przeprowadzonej w klubie. Ówczesny trener, Szymon Grabowski, trafił do zespołu, w którym w ciągu kilku miesięcy doszło do wielu zmian kadrowych. Były szkoleniowiec Lechii Gdańsk nie zdołał zjednoczyć szatni, co przełożyło się na słabe wyniki i ostatecznie doprowadziło do jego zwolnienia.
Po przyjściu trenera Szoki widać znaczącą poprawę pod tym względem. Szczególnie widoczne jest to w formacji defensywnej, która jest dużo lepiej zorganizowana niż za jego poprzednika. ŁKS nie zatracił jednak swojego ofensywnego stylu gry, a wręcz sprawia wrażenie jeszcze groźniejszego w ataku. Fabian Piasecki ponownie jest w bardzo dobrej formie i uchodzi za największą gwiazdę zespołu. Równie dobrze prezentuje się wahadłowy Jasper Loffelsend, który zaczyna wyrastać na jednego z najlepszych zawodników na swojej pozycji w całej lidze.
ŁKS w końcu wydaje się bardzo dobrze poukładaną drużyną. Nie ma już tam chaosu taktycznego, a piłkarze wreszcie zaczynają tworzyć prawdziwy zespół. Taki wzrost formy przed barażami z pewnością doda klubowi dużej pewności siebie w walce o ponowny awans do PKO Ekstraklasy.
Dzięki Wam mogliśmy powiedzieć, że we Wrocławiu #Gramyw12! 🔥
Przed nami jeszcze dwa ważne mecze, w nich też potrzebujemy Waszego wsparcia ✊ pic.twitter.com/IoHXZup61n
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) May 12, 2026
Czy sam ŁKS jest gotowy na awans?
ŁKS w Betclic 1. Lidze od lat uchodzi za bardzo mocny zespół, który regularnie walczy o najwyższe cele. W samej PKO Ekstraklasie nie było jednak już tak kolorowo. Dwa ostatnie pobyty klubu na najwyższym poziomie rozgrywkowym zakończyły się spadkiem. Od degradacji w 2024 roku klub przeszedł pewne zmiany, ale wciąż trudno powiedzieć z pełnym przekonaniem, że jest całkowicie gotowy na wyzwania związane z grą w PKO Ekstraklasie.
Obecna forma zespołu jest jak najbardziej wystarczająca, by wywalczyć awans. Jednak rywalizacja na najwyższym poziomie to zupełnie inna historia. W przypadku promocji do PKO Ekstraklasy klub z Łodzi prawdopodobnie musiałby mocno zainwestować w kadrę. Zespół wymagałby kilku jakościowych wzmocnień, które nie tylko zwiększyłyby rywalizację w składzie, ale również podniosły poziom sportowy drużyny. Przykład Bruk-Betu z tego sezonu powinien być dla takich klubów jak ŁKS wyraźnym sygnałem, że PKO Ekstraklasa nie wybacza błędów, a sama dobra gra często nie wystarcza.
Dwa poprzednie sezony ŁKS-u w PKO Ekstraklasie również powinny dać klubowi sporo do myślenia. Brak stabilizacji na najwyższym poziomie pokazuje problemy, z którymi Łodzianie nadal się mierzą. Presja wokół klubu jest ogromna, choć pod względem sportowym wiele elementów zaczyna się zgadzać. Problemy pojawiały się jednak na poziomie organizacyjnym. ŁKS nie potrafił odpowiednio przygotować się do gry w PKO Ekstraklasie. Gdyby po potencjalnym awansie ponownie doszło do szybkiego spadku, byłby to jasny sygnał, że klub nadal nie jest gotowy na stałe funkcjonowanie w elicie. Nie można jednak zakładać, że taki scenariusz na pewno się powtórzy. Sami piłkarze mają dużą motywację, aby zadomowić się w PKO Ekstraklasie na dłużej. Historia ostatnich lat sprawia jednak, że do projektu ŁKS-u w najwyższej klasie rozgrywkowej należy podchodzić z dużą ostrożnością.